O autorze
Od listopada 2015 przeżywam ciągłą rewolucję w moim życiu. Ale od zawsze starałem się żyć świadomie. I nie chodziło o jakiś New Age ani zakręt na punkcie jedzenia. Po prostu lubię myśleć o tym, co w danej chwili ważne.

Nie uznaję kompromisów z prawdą, chociaż chętnie dogaduję się z ludźmi. Uważam, że szacunek, wzajemne zrozumienie i zaufanie to podstawa w życiu. Cała reszta to mało znaczące dodatki.

Brzydzę się hejtem i mową nienawiści.


Zapraszam na mój fanpage na Facebooku https://www.facebook.com/Kijowski.Mateusz/

Zapraszam na stronę http://buntownik.eu, gdzie można wesprzeć wydanie książki Buntownik, której jestem współautorem.

Bez żadnego trybu – jak M.(*) zarabia więcej niż 3 złote

Produkcja pana M. przywodzi mi namyśl reklamę w periodyku dla budowlańców. Na zdjęciu rura PCV, obok roznegliżowana kobieta i podpis – „Ale rura!”. No i oczywiście logo firmy. Pan M. umieścił zamiast logo swoje nazwisko.

Od ponad dwóch lat pisuję na naTemat (tyle, że ja nie biorę za to pieniędzy jak pan M.). Z jego zdjęcia wnoszę, że jestem od niego nieco starszy. Pozwolę sobie zatem udzielić rady niejako „młodszemu koledze po fachu”. Więcej rzetelności i pracowitości, mniej pasji. A kiedy się pan interesuje tym, jak żyją ludzie, warto ich też czasem zapytać. Nie zawsze, ale często pozwoli to uchronić się przed ośmieszeniem. Czasem wystarczy też użyć logicznego myślenia. Ale...

Dla tych, którzy dali się zwieść banialukom wypisywanym przez pana M. pozwolę sobie jedynie przypomnieć, że w styczniu 2017 roku otworzyłem stronę http://audyt.kijowski.net. Każdy, nie musi być nawet specjalnie pracowity, może tam sprawdzić jak wyglądają moje spłaty alimentów od początku 2009 roku. Nie na podstawie opowieści dziwnej treści, ale na podstawie dokumentów. Nie trzeba wielkiej pracowitości aby podsumować kilkanaście czy kilkadziesiąt kwot i ustalić, ile tych spłat było w ciągu roku. Każdego roku od 2009 do 2017.

Tylko po co? To się nie sprzeda. Za to bzdury pana M. widać sprzedają się nieźle. Zapewne za ten jeden paszkwil dostał więcej niż 3 złote. Może nawet 21?

Widziałem kiedyś poradnik dla blogerów. Jak spowodować, żeby Twój wpis czytało więcej osób. Po pierwsze używaj w tytułach liczb. To przyciąga uwagę. Po drugie, jeżeli możesz, napisz coś o śmierci, zabójstwie, samobójstwie, ewentualnie seksie. Nawet, jeżeli post jest o poezji, spróbuj użyć tych słów. A jeżeli nie, to posłuż się znanym nazwiskiem. No więc może to sposób na więcej kliknięć. Ale na powód do chwały już chyba nie. Produkcja pana M. przywodzi mi namyśl reklamę w periodyku dla budowlańców. Na zdjęciu rura PCV, obok roznegliżowana kobieta i podpis – „Ale rura!”. No i oczywiście logo firmy. Pan M. umieścił zamiast logo swoje nazwisko. Obok produkcji podobnych lotów.
______________________________
(*) Tych, którzy nie znają kontekstu pozwolę sobie poinformować, że pan Mateusz Marchwicki z portalu naTemat opierając się na sobie tylko znanych podstawach opublikował ostatnio na mój temat paszkwil, który nie ma żadnego związku z prawdą. Za to doskonale wpisuje się w model skutecznego fakenews. Nieźle się sprzedaje i dobrze przykleja. A że nieco śmierdzi...
Trwa ładowanie komentarzy...