Bez żadnego trybu – rżnięcie głupa

http://muzeum4rp.iq.pl/wiki/index.php?title=Jan_Szyszko
Minister Szyszko robi interesy. Handluje drewnem. Drewnem z drzew, których nie wolno było ściąć. Obraża nas wszystkich kłamiąc, ośmieszając i kompromitując. Bez żadnego trybu. Rżnąc puszczę bez opamiętania.

„Tętno pierwotnej puszczy” – to film dokumentalny w reż. Jana Walencika sprzed 20 lat o miejscu, którego za chwilę prawdopodobnie nie będzie. A my będziemy oglądać ten film jak wspomnienia z odległego dzieciństwa. O puszczy pięknie opowiada też Adam Wajrak. Czy zostanie niebawem piewcą minionej świetności? Puszcza – wobec jej wycinki jesteśmy jak dotąd bezsilni. My i cały cywilizowany świat. Barbarzyńskie unicestwianie Puszczy Białowieskiej porównywane jest z wysadzaniem przez talibów posągów Buddy w Bamianie, bo i one były wpisane na listę obiektów światowego dziedzictwa UNESCO.

Prawo to umowa. Umowa co do powszechnie przestrzeganych zasad oraz sposobów ich egzekucji. Bo sama umowa, kiedy nie ma sposobów jej egzekwowania, jest bezwartościowa. Nawet przestrzeganie dekalogu jest obłożone możliwymi nagrodami lub ich brakiem. Oczywiście prawa stanowione przez ludzi są zabezpieczone mechanizmami wykonawczymi znacznie mocniej. Kodeks karny ma dla swojej egzekucji sądy karne i służby porządku publicznego. Bo co byłby wart zakaz kradzieży, gdyby nie było policji, która złodzieja mogłaby schwytać oraz sądu, który mógł osądzić i wreszcie więzienia, gdzie kara byłaby realizowana? Podobnie jest z sądami cywilnymi, gospodarczymi, rodzinnymi i wszelkimi innymi. Możemy się spierać, możemy zaskarżać, zażalać, apelować, wnosić kasacje. Ale decyzji, postanowień i wyroków sądów przestrzegamy wszyscy, bo tak się umówiliśmy akceptując system prawny. Bo system prawny to państwo.

Minister Szyszko robi interesy. Handluje drewnem. Drewnem z drzew, których nie wolno było ściąć. Obraża nas wszystkich kłamiąc, ośmieszając i kompromitując. Bez żadnego trybu. Rżnąc puszczę bez opamiętania.

Kto żyje w danym państwie, a tym bardziej – kto w tym państwie pełni publiczne urzędy, ten system prawny akceptuje i go przestrzega. Obejmując większość urzędów, przynajmniej w Polsce, składa się zresztą ślubowanie na najwyższy akt prawa państwowego – na Konstytucję.

Przyjeżdżajcie i wesprzyjcie ich – alarmuje Danuta Kuroń z Teremisek. Oni są tam sami w swojej walce o Puszczę. Głodni, trzeba im chociaż zupę ugotować! I koniecznie wege, bo większość z nich jest weganami! Mnóstwo warzyw do obrania. Danuta Kuroń sama wozi im gary tej zupy i opowiada. To nie jest zwykłe cięcie. To jest przemysłowa dewastacja, włącznie ze ściółką leśną. Ogromne maszyny podobne do monstrualnych spychaczy z furią najeżdżają na kolejne pomniki przyrody. Nie zostaje nic, poza suchym ugorem...

Okazuje się, że można pełnić urząd konstytucyjnego ministra a prawo gwałcić myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem. I jeszcze być z tego dumnym. To się kiedyś nazywało rżnięciem głupa. Jan Szyszko, pełniący formalnie funkcję Ministra Ochrony Środowiska, w rzeczywistości będący Ministrem Dewastacji Środowiska, łamie prawo w sposób arogancki i bezczelny. Jest w tej sprawie wzorcem, który można by prezentować, jak wzorzec metra, w Sevres, gdyby nie to, że raczej powinien zasiedlić jakąś niewielką celę w jednym z polskich zakładów odosobnienia.

Młodzież – to ona staje w obronie drzew. Starszym pokoleniom jest już nieco trudniej. Trudno tam pojechać. Nikomu nie starcza wyobraźni, próbujemy się usprawiedliwiać, że to daleko, że nic się nie da zrobić. Że wreszcie być może są ważniejsze sprawy. Ale to młodzież ma rację! Dewastację systemu prawnego można z czasem odkręcić. Puszczy się nie odtworzy przez wiele pokoleń. Ona po prostu wymaga czasu i jest jedyna w swoim rodzaju dlatego, że jest prastara. Odrastać będzie 100, 200 lat. Czy zdajemy sobie z tego sprawę?

Państwa Unii Europejskiej ustaliły w Traktacie Lizbońskim (negocjowanym przez Prezydenta Kaczyńskiego i Premiera Kaczyńskiego) sposób funkcjonowania Trybunału Sprawiedliwości UE. Prezydent Kaczyński podpisał ratyfikację Traktatu 10 października 2009 roku. Jednak rząd Beaty Szydło w osobie Jana Szyszko nie uznaje Trybunału Sprawiedliwości UE. Bezczelnie gra na nosie całej Europie jak i nam wszystkim – Polkom i Polakom. Rżnie głupa. Bez żadnego trybu. Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?

Tu już nawet nie warto rozważać aspektów prawnych. Zwykła ludzka przyzwoitość kazałaby zastosować się do zarządzeń Trybunału, żeby później móc z nimi dyskutować i się od nich odwoływać. Jan Szyszko nie po raz pierwszy pokazuje, że prawo, że tryb, że przyzwoitość nie są jego mocną stroną. Stodoła, wykłady, odwierty, koperta... Można zrozumieć, że czuje się pewnie, mając wsparcie od biznesmena z Torunia. Czy jednak to zwalnia z przyzwoitości? Czy goląc się przed lustrem nie zatnie się, nie mogąc patrzeć w swoje fałszywe oblicze? Rżnięcie głupa i rżnięcie puszczy może się skończyć zwykłym pochlastaniem.
Trwa ładowanie komentarzy...