Polacy wszelkich światopoglądów, łączmy się!

fot. Przemysław Wiszniewski
Twórzmy takie formy działania, które pozwolą nam być skutecznymi. Skutecznymi lokalnie, ale i zauważalnymi w szerszej perspektywie. Żebyśmy z czasem tę naszą przestrzeń wolności zorganizowali i uporządkowali w oparciu o silne więzi i o zaufanie zbudowane na wspólnych doświadczeniach. Bo to właśnie we współpracy, codziennej wspólnej aktywności i budowaniu lokalnego zaangażowania możemy stworzyć te więzi, które pozwolą nam później podejmować cele na skalę szerszą i wymagające zaufania.

Od wielu miesięcy regularnie odpowiadam na pytania – co robić, jak sobie radzić, jak się organizować, jak działać, jak walczyć o nasze wartości i o nasze prawa, jak obronić Polskę i jak zachować wolność, równość oraz demokrację wobec rodzącej się dyktatury. Polacy – my wszyscy – odpowiadają swoim działaniem na te pytania od ponad 20 miesięcy. Ale czasem potrzebne jest jednoznaczne i proste sformułowanie tego, co wielu podskórnie czuje i w działaniu realizuje.

Wiosną 2016 roku, po wielkim sukcesie ogólnopolskiego zrywu obywatelskiego, wiedziałem już, że teraz najważniejsze jest, żebyśmy ponieśli to, co nas poderwało i połączyło tam, gdzie mieszkamy. Żebyśmy z dużych miast przenieśli nasz protest, nasze zaangażowanie i aktywność wszędzie tam, gdzie mieszkamy, gdzie pracujemy, gdzie mamy rodziny i bliskich. I te struktury powstawały. Organizowaliśmy się w coraz większej liczbie miejsc, w miejscowościach mniejszych i całkiem małych. Na początku października w czasie Ogólnopolskiego Strajku Kobiet pokazałyśmy i pokazaliśmy – bo przecież wszyscy wtedy byliśmy, bez względu na płeć, wiek, sympatie polityczne – że jesteśmy gotowi organizować się w całej Polsce. Powtórzyliśmy ten powszechny zryw w marcu 2017. Ale i w lipcu 2017 pokazaliśmy – my, Polki i Polacy – że w obronie najważniejszych wartości jesteśmy gotowi organizować się oddolnie i aktywnie działać w setkach miejsc w całej Polsce.

11 maja 2017 opublikowałem mój program dla Polski – Polska przyszłości to państwo społeczne. Od tej pory zmieniły się niektóre uwarunkowania organizacyjne i aspekty sytuacji zewnętrznej, ale przecież cele i kierunki działania pozostają te same. Nadal chcemy, żeby Polska była naszym miejscem, gdzie relacje między obywatelami a władzą, między nami wszystkimi buduje się na najważniejszych wartościach a nie na sile i przemocy. Nawet, jeżeli ta siła pochodziłaby z wyborów.

W świecie, gdzie przestają nas ograniczać granice między państwami a nawet kontynentami, zasięg myśli i idei staje się globalny. Ale działać możemy i powinniśmy lokalnie. Budować swoje zaangażowanie i organizować się dla najważniejszych wartości w gronie osób, które się mogą znać i mogą współpracować na co dzień. W takich małych ojczyznach utrwalać wartości, które w globalnym świecie stają się dla nas ważne.

Polska społeczna to społeczeństwo samoorganizujące się. Przez te 20 miesięcy poznaliśmy się, nauczyliśmy się działać, przekonaliśmy się z kim nam po drodze, a z kim trudno się dogadać mimo podobnych deklaracji. Ale przecież na tym właśnie polegają nasze małe ojczyzny. Nie tylko geograficzne, ale i ideowe, bo przecież dzisiaj geograficzne bariery przestają mieć znaczenie. Więc szukajmy tych, z którymi nam się dobrze współpracuje. Szukajmy takich kręgów, w których czujemy się dobrze i możemy zadbać o to, co dla nas najważniejsze. Organizujmy się. Twórzmy własne kręgi, środowiska, stowarzyszenia czy fundacje. Przecież nikt z nas – aktywnych i świadomych ludzi – nie potrzebuje dyktatora ani przywódcy, żeby wiedzieć, co myśli. A autorytety budujemy nie na organizacji czy funkcjach, ale na wzajemnym zrozumieniu i uznaniu wspólnych wartości.

Niech powstanie taka nasza przestrzeń wolności. Przestrzeń definiowana przez różne organizacje społeczne i obywatelskie w całej Polsce. Niech w każdym mieście, w każdym powiecie, być może i w wielu wsiach czy gminach zorganizuje się grono osób, którym wspólne dobro nie jest obojętne, a dla najważniejszych wartości są gotowe nie tylko poświęcić trochę własnego czasu, ale i zaryzykować wygodę czy komfort. Polska na pewno tego od nas potrzebuje. A dzisiaj, kiedy już poznaliśmy się w działaniu i aktywności społecznej kiedy widzieliśmy się i współpracowaliśmy przez długie miesiące, łatwiej nam będzie się dobrać tak, abyśmy nasze działania prowadzili skutecznie a jednocześnie unikali niepotrzebnych wewnętrznych sporów czy konfliktów. Z czasem pomyślimy jak nasze działania koordynować. Jak tę naszą przestrzeń wewnętrznie poukładać. Ale pamiętajmy – najważniejszy jest każdy z nas. I niech każdy z nas ułoży sobie swoje działania tak, żeby czuł się w nich najlepiej i żeby skuteczność tych działań była jak największa.

Polacy, łączmy się, organizujmy!

Kiedy struktury państwa przestają służyć obywatelom a zmieniają się w aparat opresji, to jedyna droga, żeby zabezpieczyć nasze prawa i wolności. Jedyna droga, by zabezpieczyć przyszłość naszych dzieci i wnuków. Jeżeli sąsiad ma kłopoty zainteresujmy się i wspierajmy go. Jeżeli radny czy burmistrz łamie prawo, protestujmy. Jeżeli działacz partii rządzącej nadużywa swoich znajomości, piętnujmy. Jeżeli ważny dla nas wszystkich problem nie jest rozwiązywany – głośno domagajmy się działania. Twórzmy takie formy działania, które pozwolą nam być skutecznymi. Skutecznymi lokalnie, ale i zauważalnymi w szerszej perspektywie. Żebyśmy z czasem tę naszą przestrzeń wolności zorganizowali i uporządkowali w oparciu o silne więzi i o zaufanie zbudowane na wspólnych doświadczeniach. Bo to właśnie we współpracy, codziennej wspólnej aktywności i budowaniu lokalnego zaangażowania możemy stworzyć te więzi, które pozwolą nam później podejmować cele na skalę szerszą i wymagające zaufania.

Razem możemy więcej. Jeżeli się poznamy i nauczymy działać. Pomagać sobie, a nie konkurować. Zabiegać o wartości a nie o osobistą pozycję. I o wspólne dobro a nie o korzyści. Jeżeli od miesięcy działasz z przyjaciółmi, to możecie dalej działać nie oglądając się na szyldy. Jeżeli potrzebujecie osobowości prawnej, to się zarejestrujcie. Ale być może wystarczy życzliwość i dobra wola?
Trwa ładowanie komentarzy...