Kto walczy o totem a kto o Polskę?

fot. Dorota Milcarz
Rok temu po raz pierwszy od utraty wolności świętowaliśmy tę, która odzyskaliśmy w 1989 roku. Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku i po zwycięstwie nad bolszewikami w 1920 roku – to było trzecie wielkie zwycięstwo Polski w XX. wieku.

I po tym wielkim święcie rok temu zaczęła się w naszym ruchu społecznym wewnętrzna walka. Walka o totem. Skończyła się wspólnota celów i skończyła się współpraca. Niektórzy wtedy uwierzyli, że KOD to potężna siła, że ma przed sobą przyszłość i że będzie zmieniać Polskę. I zaplanowali swoją „karierę”.

Po roku widzimy, że udało im się wiele zniszczyć. Czy coś zbudowali? Chciałbym wierzyć, że tak, chociaż coraz trudniej to zobaczyć. Na pewno udało im się „sprywatyzować” stowarzyszenie. Wprowadzono skuteczne mechanizmy wycinania inaczej myślących. Wprowadzono obowiązującą linię propagandową. I przekonano wielu, że kto nie trzyma z grupą trzymającą władzę, powinien się odsunąć, schować, zamknąć, wyłączyć... najlepiej zniknąć na zawsze.

Wygrali totem.

Ale nie wygrali rządu dusz. Nikt nie może rządzić duszami wolnych ludzi. Pewnie jest wielu, którzy ulegli albo się odsunęli. Ale są i tacy, którzy nigdy nie pozbędą się wolności myślenia i nigdy nie ulegną przed żadną formą presji ze strony tych, którzy wymachują totemem.

Dla większości KODerek i KODerów to Polska była najważniejsza, kiedy się zbieraliśmy. I dla większości nadal jest. Wierzę w to głęboko.

Może dlatego od roku jest nas coraz mniej, że walka o Polskę zeszła na dalszy plan, a podchody wokół totemu mało kogo interesują?

A tymczasem mamy kilka ważnych spraw do załatwienia. Wsparcie dla ludzi szykanowanych za demonstrowanie własnych poglądów. Utrzymanie aktywności tych, którzy nie czują, że nadal warto. Nawiązywanie międzynarodowych relacji i kontaktów – bo kto nam pomoże, jak u nas będzie coraz gorzej. No i tworzenie alternatywy. W końcu czymś trzeba będzie zastąpić PiS. I dobrze, żeby nie był to wybór mniejszego zła. Żebyśmy wybierali świadomie i mądrze. Tylko że walcząc o totem gubimy z oczu Polskę, a koncentrując się na przeszkodach, zapominamy o celu.

Polska jest ważna.
Trwa ładowanie komentarzy...