• Gówno w dźwiękoszczelnym pokoju

    Przypomniała mi się słynna historia, jak w 2014 roku pewna firma sprzedała tuż przed Bożym Narodzeniem 30.000 pudełek swojego nowego wspaniałego produktu z serii limitowanej, po 6 USD sztuka. Prawdopodobnie był to jedyny w historii przypadek, kiedy ludzie kupowali gówno, płacili za gówno i robili to z pełną świadomością! CZYTAJ WIĘCEJ
  • Jak Szumełda mija się z prawdą – kłamstwa, insynuacje i świństwa!

    Kiedy Radomir Szumełda ogłosił jesienią, że „grzeczni już byliśmy” pomyślałem sobie, że to jakiś spóźniony bunt młodzieńczy. Późniejsze jego wystąpienia zdawały się to potwierdzać. „Przyjechałem tutaj, bo jestem wkur...ony!”, „Jarosławie Kaczyński, spieprzaj dziadu!” czy „Jarosław »demolka« Kaczyński” – tak mówią dzieci obrażone na panią w szkole. Albo ogarnięte słusznym gniewem na matkę, która kazała posprzątać pokój przed deserem. Ale co tam. Każdemu wolno kompromitować się na własne konto. Niestety, niedługo później okazało się, że ta niegrzeczność, to łamanie zasad i podstawowych norm. Okazało się, że „warto być przyzwoitym” dla niektórych to tylko wyświechtany frazes, a nie drogowskaz życiowy. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Nieważne status quo, ważne quo vadis... [list do Krzysztofa Łozińskiego]

    Uroboros – wąż, który zjada własny ogon. Czymże innym jest organizacja, która zajmuje się sobą samą? Czy istnienie po to, żeby istnieć, może być treścią życia? Celem działania? Ideą porywającą tłumy? CZYTAJ WIĘCEJ
  • Szanowny Panie Prezesie

    List otwarty do Jarosława Kaczyńskiego, prezesa PiS. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Potrzebna nam lepsza zmiana

    W wyborach w 2015 roku wygrało oczekiwanie zmiany. Polki i Polacy byli znużeni ciepłą wodą w kranie. A sukcesy ekonomiczne i w polityce międzynarodowej mogli oglądać tylko przez szybę. Zgodnie z powiedzeniem – jak będziesz grzeczny, to zaprowadzę cię tam, gdzie ludzie lody liżą. Oczekiwanie zmiany, nadzieja na zmianę, przykryły treść tej zmiany. Zwłaszcza, że proponowanej zmianie obóz zwycięski nadał, niezgodnie z jej treścią, przymiotnik „dobra”. CZYTAJ WIĘCEJ
  • W związku z insynuacjami przytoczonymi przez onet.pl

    Oskarżenia pod moim adresem, przytoczone dzisiaj przez onet.pl, są nieprawdziwe. To kolejna próba zdyskredytowania mnie w oczach opinii publicznej oraz działaczy Komitetu Obrony Demokracji. Czy ktoś jeszcze nie zauważa tej grubej fastrygi? Odpowiadam na zarzuty i wyjaśniam sytuację poniżej. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Dość wykorzystywania dzieci przez Super Express!

    W związku haniebną publikacją Super Expresu, wykorzystującą do walki politycznej (bo przecież nikt nie ma wątpliwości, że to projekt o charakterze politycznym) osobę mojego ośmioletniego syna oraz jego wizerunek oświadczam z całą stanowczością, że wykorzystam wszystkie prawem przewidziane środki do ukarania wydawców, redaktorów i autorów tego plugawego materiału oraz do zapobieżenia podobnym niegodziwościom w przyszłości. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Polowanie z nagonką

    Nie nie, nie żalę się. Chcącemu nie dzieje się krzywda. Wiem, dokąd wszedłem, dlaczego i po co. Chciałbym się jednak podzielić pewną refleksją. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Kiedy rozum śpi, budzą się upiory...

    Znamy się od wielu miesięcy. Zaczynaliśmy od Manifestu – ideowej deklaracji KOD-u. Znalazło się w nim chociażby takie stwierdzenie: »Chcemy, żeby w Polsce było miejsce dla wszystkich Polaków, równych wobec prawa, z ich przekonaniami, opiniami, etyką i estetyką. Nie godzimy się na zawłaszczanie państwa, dzielenie Polaków na lepszych i gorszych, pogardę dla „innego”«. Czy ci, którzy chcą nieść dzisiaj wysoko sztandar KOD-u jeszcze pamiętają te słowa? CZYTAJ WIĘCEJ
  • Kto umie dzielić?

    Nie wszyscy uważają, że Polska może łączyć. Radykałowie z prawicy nacjonalistycznej nie widzą miejsca w Polsce dla nikogo oprócz nich. Radykałowie z lewicy też chętnie wykluczają wielu. Z tymi nie możemy iść, tych nie możemy obok siebie zaakceptować, ci są obrzydliwi a tamci nieestetyczni. Czy na wykluczeniu można budować wspólnotę? CZYTAJ WIĘCEJ